Postacie średniowiecza

Historie sławne tudzież inne, mniej znane lecz wszelako poważane. Wejdź i zobacz co działo się w czasach dawnych. A może i Ty podzielisz się swą wiedzą?

Postacie średniowiecza

Postprzez Artyha » 29 Maj 2005, 10:21

Może taki temat być lekko nudnawy, dla niektórych no nie wiem? Zobaczymy ;)

Szukając info do tego tematu natrafiłam na imię które mnie zainteresowało: Radegunda
Była zakonnicą -w średniowieczu pojawił się nie znany dotąd właśnie typ kobiety. Wraz z narodzinami chrześcijaństwa kobieta mogła wybrać nową drogę - służbę Bogu. Często klasztor dawał kobiecie wykształcenie, którego w inny sposób nie mogłaby zdobyć. To właśnie zakonnice, głównie przełożone zakonów, takie jak Radegunda, Mechtylda, Gertruda, Hildegarda i Heloiza, są wymieniane wśród najwybitniejszych kobiet swojej epoki. Pisały poezję i rozprawy naukowe, tłumaczyły, nauczały, były mecenasami sztuki i literatury. Zostawiono im dość dużo swobody - od czasu do czasu mogły opuszczać klasztory i odwiedzać rodziny. Jednak z upływem wieków odgradzano je od świata zewnętrznego coraz ściślejszą klauzurą.
Była nawet królową, żoną Klotara I, kiedy 'weszli' w separację, wprowadził ją uroczyście do klasztoru jako mniszkę.
Awatar użytkownika
Artyha
Przyjaciele
 
Posty: 43
Dołączenie: 19 Lut 2005, 16:25
Miejscowość: zależy dla kogo...

Postprzez PodróżniczkaAyhra » 29 Maj 2005, 17:02

taką wielką kobietą średniowiecza była także Joanna D'Arc. Wszyscy wiedzą kim ona była i czym zasłużyła się dla historii. Po śmierci była ona zapomniana na długo, dopóki ktoś nie udowodnił, że była nie winna oraz zasłużyła na miano świętej.

No to tylko tyle, jak na dzisiejszą odpowiedź na ten... temat.
...Karate ni sente nashi...- karate nigdy nie atakuje pierwsze
Awatar użytkownika
PodróżniczkaAyhra
 
Posty: 107
Dołączenie: 27 Lut 2005, 15:04
Miejscowość: ciągle w podróży

Postprzez Artyha » 30 Maj 2005, 21:31

Kończąc wątek tajemniczo brzmiącej Radegundy chcę tylko dodać:
Dorobek artystyczny Radegundy (ok. 520-587) nie jest łatwy do interpretacji. Wiemy, że pisała ona jakieś (?)carmina i xenia, które były wysoko oceniane – być może tylko z grzeczności. Niektórzy, jak na przykład Peter Dronke, uważają, że autorstwo wykształconej królowej jest prawdopodobne, choć nie da się wykluczyć pomocy Fortunata. (niestety nie moge odnaleźć informacji kim on był ;) )


A teraz troszkę więcej o Joannie.
Zwana była również Joanną Romee (dla przyjaciół Jahannette).
Za pamięci to właśnie dzisiaj 30 maja mija 574 rocznica jej śmierci !! Zmarła jako nastolatka (19).
Wszyscy co nieco juz o Joannie wiedzą, więc nie będę powtarzać rzeczy juz powszechnie znanych.
Co ciekawe to od 13 roku życia już słyszała głosy.
Jako 17-latka ścięła włosy, przywdziała męski strój i z małą eskortą pojechała do Karola VII. Status Joanny jako osoby wojskowej nie był jasny. Dowódcy mieli jej słuchać, a dla nich służba pod jej rozkazami nie była łatwa. Była bardzo wymagająca dla żółnierzy-wymagała czystości, wyganiała dziewki z obozu i kazała spowiadać się przed bitwą!

Pochwycona w walce została oddana Janowi Luksemburskiemu, gdzie w żelaznej klatce oczekiwała na proces. Postawiono jej 70 zarzutów !! Zarzuty były następujące: świętokradztwo, bałwochwalstwo, apostazję, czary, zgorszenie, zakłócanie spokoju, podżeganie do wojny, nieszanowanie rodziców, zapominanie o tym, co przystoi niewieście !! Wyrok śmierci w płomieniach wykonano w Rouen, gdzie Joanna wstąpiła na stos ubrana w czapkę z napisem "heretyczka, powtórnie upadła, apostatka, bałwochwalczyni".
Awatar użytkownika
Artyha
Przyjaciele
 
Posty: 43
Dołączenie: 19 Lut 2005, 16:25
Miejscowość: zależy dla kogo...

Postprzez maras » 30 Maj 2005, 21:51

Wielka postać? Pewnie wszyscy zauważyli że mając na myśli średniowieczne czasy, zazwyczaj wodzimy oczami po Europie. A np. Czyngis-Chan ( przełom 12-13 wieku ). Ostatnio dowiedziałem się różnych rzeczy na jego temat. To że był władcą koczowniczych ludów mongolskich pewnie wielu wie. Do dzisiaj ludzie traktują go jak półboga, jego twarz można zobaczyć na chińskich i mongolskich etykietach od wódki. Ale co tam! Znany przede wszystkim jako wielki wojenny strateg, niezmordowany wojownik. Nauczyło go tego dzieciństwo i ohydna młodość. Przeżył biedę, upokorzenia. Jako dzieciak uprowadzony został przez ludzi z sąsiedniego plemienia, tam założono mu na szyję dyby i torturowano. Pewnie odbiło się to na psychice Chana bo w wieku 13 lat zabił brata z którym rywalizował o władzę. Z niewoli oczywiście uciekł. No i wtedy się zaczęło! Zawarł kilka przymierzy,które w rezultacie i tak doprowadziły do krwawych wojen między mongolskimi plemionami. Był jednak na tyle przebiegły, że potrafił zjednoczyć żyjące obok siebie ludy. Tak tworzył państwo, a ich mieszkańcom stale wpajał poczucie tożsamości narodowej. Czyngis-Chan uważał się za wybrańca, który ma zdobyć świat ( To było popularne nawet 70 lat temu, he he ( A.H. ) ) Dojrzewał jako władca, bo został nim w bardzo wczesnym wieku, zdobywał kolejne krainy, uczył się od swoich wrogów. Kiedy państwo Mongołów zostało stworzone, skierował się ku innym krajom, najpierw Chiny, Indie, potem Ruś, plądrował wschodnią Europę. Zwykle jego wojska nie było liczne, ale koczownicy biegle opanowali łucznictwo, jazdę konno. Dyscyplina i umiejętność znoszenia trudów podobno leżą w naturze ludzi dalekiego wschodu.
Nieźle! Mówi się że Czyngis-Chan był twórcą pierwszej kamizelki kuloodpornej.Każdy z jeźdźców miał koszulę z surowego jedwabiu,którą zakładał przed bitwą. Chan zauważył że strzała nie przebija jedwabiu, lecz wciąga go wgłąb rany,dzięki temu łatwiej można było ją wyciągnąć.
Poza tym istnieje kilka sentencji, szerzej nieznanych, które są jego dziełem. To najważniejsze, ostatnio często powtarzane: " wojna jeszcze nigdy nikomu nie przyniosła nic dobrego". To ciekawe jak na człeka który był "zmilitaryzowany od berbecia ". Ale źródła podają, że potrafił zapamiętać uprzejmości( nigdy nie wybaczał krzywd ), był mimo wszystko opanowany, umiał słuchać ludzi. No tak! Nie umiał pisać, więc gromadząc wokól siebie piśmiennych wykorzystywał talenty.
PODOBNO URODZIŁ SIĘ ZE SKRZRZRZRZRZRZEEEPEM KRWI W RĘCE, CO UZNANO JAKO ZNAK SIŁY.
maras
 
Posty: 91
Dołączenie: 27 Lis 2004, 23:05
Miejscowość: Koszalin

Postprzez Gandalf » 31 Maj 2005, 00:52

An-Nasir Salah ad-Din Jussuf Ibn Ajjub ("Honor Wiary")

Pewnie wiekszosc z Was, zwlaszcza Ci ktorzy nie zasneli na filmie ;) poznala postac Saladyna. Ten facio od razu mi sie spodobal i zaczalem szukac kim byl. A okazuje sie, ze to byl jeden z najlepszych "rycerzy". Oczywiscie nie chodzi mi tu o tytul ale o zachowanie. Salah ad-Din wsrod rycerzy tamtego okresu (urodzony w 1138, pogrzebany w 1193) cieszyl sie duzym powazaniem. Powrzechnie uwazano go za godnego statusu rycerskiego. Saladyn zasłynal przede wszystkim jako milosierny i sprawiedliwy wladca. Doprowadzil do zjednoczenia panstw muzulmanskich na Bliskim Wschodzie, a jego szlachetnosc w obchodzeniu sie z polamanymi nieprzyjaciolmi i odniesienie licznych zwyciestw nad krzyzowcami, zapewnily mu wielkie uznanie w calym chrzescijanskim swiecie. Powstal nawet poemat opisujacy epizody (prawdopodobnie fikcyjne) z zycia Saladyna. Saladyn z pochodzenia byl kurdem, jednak powzial we wladanie Egipt w 1171 roku stajac sie Sultanem tegoz kraju.
Salah ad-Din podbił niemal cały obszar Królestwa Jerozolimskiego (krzyżowcy ponieśli dotkliwą klęskę pod Hattin w 1187). Stało się to powodem zorganizowania kolejnej III z kolei wyprawy krzyzowej (1189-1192), dowodzonej przez cesarza Fryderyka I Barbarosse, krola francuskiego Filipa II Augusta oraz krola angielskiego Ryszarda I Lwie Serce. W kupie sila. ;) Po wygranej pod Hattin wzial do niewoli krola jerozolimskiego Gwidona z Lusignan, ktorego zwolnil na slowo rycerskie w zamian za przyrzeczenie zachowania pokoju. Jak widac jego poczucie honoru bylo wysokie. Saladyn poprowadził zwycieska wojne z uczestnikami III krucjaty, zakonczona pokojem przyznajacym krzyzowcom wybrzeze od Tyru do Jaffy, a takze prawo pielgrzymowania do Ziemi Swietej. Jak to jeden czlowiek mogl poradzic sobie z trzema. Calkiem niezly dowodca musial z niego byc. Chrześcijanie nazwali jego wojska Saracenami. Saladyn byl tez zalozycielem dystastii Ajjubidów panujacych oczywiscie w Egipcie. Zdobyl rowniez twierdze krzyzowcow Sahjun na wyspie Faraona, jedna z najbardziej niedostępnych twierdz Bliskiego Wschodu nazwana pozniej Zamkiem Saladyna. Położona na wzgórzu, z trzech stron otoczona wąwozem a z czwartej wykutą ogromną fosą. Jak widac byl to wielki dowodca i napsul sporo krwi krzyzowcom. No i dobrze. Po co sie pchali tam gdzie nie trzeba. ;)
The Madness is out there!
Awatar użytkownika
Gandalf
Bractwo
 
Posty: 7583
Artykuły: 2
Zdjęcia: 196
Dołączenie: 14 Paź 2004, 18:37
Miejscowość: A kto pyta?

Postprzez maras » 31 Maj 2005, 14:50

Tak jest. Co do Saladyna, podobno w czasie walk lubił trzymać swoich wrogów w niepewności, szczególnie wtedy gdy na polu bitwy panował niemiłosierny skwar. Wówczas podpalał trawy i inne zielska,a wiatr robił swoje więc wrogowie byli nieźle smażeni.
Saladyn oczywiście zamieniał kościoły w meczety co nie podobało się władcom europejskim. Między innymi rozsierdziło to Ryszarda Lwie Serce, który został delegowany aby się jemu sprzeciwić.
Saladyn rzeczywiście uchodził za symbol rycerskości. Świadczy o tym fakt, że szanował swoich wrogów, był sklonny do pertraktacji, a Ryszardowi pomógł nawet w chorobie oddając mu najlepszych lekarzy. Razem nawet ucztowali.
Prowadził Dżihad, a za jego uczniów uważają się dzisiaj Osama i Saddam. I tutaj jest jedyna nieścisłość.
maras
 
Posty: 91
Dołączenie: 27 Lis 2004, 23:05
Miejscowość: Koszalin

Postprzez Radek » 03 Cze 2005, 10:46

Urozmaicę trochę ten temat, dodając postać wybitnie negatywną:

Tomas de Torquemada - "Tancerz Śmierci", Wielki Inkwizytor Hiszpanii.
"Człowiek jest łajnem użyźniającym ziemię bożą"

Był on jedną z tych postaci średniowiecza, które wywarły duży aczkolwiek negatywny wpływ na historię Europy (i nie tylko). Urodził się w roku 1420, zmarł w 1498. Już w młodości wstąpił do zakonu dominikanów, gdzie wyróżniał się w przestrzeganiu nakazów wiary. Jego kariera zaczęła się w momencie gry został osobistym spowiednikiem Izabeli Kastylijskiej. Jego idee zjednoczenia Hiszpanii za pomocą religii przyczyniły się do wzrostu jego wpływów na dworze Ferdynanda i Izabeli Katolickich (takiego tytułu używali formalnie) i umożliwiły mu stworzenie "dzieła jego życia" - Świętej Hiszpańskiej Inkwizycji. Inkwizycja miała dwa oficjalne cele: wyplenienie wszystkich herezji i utrwalenie świeżo zjednoczonej Hiszpanii pod jedną władzą. Drugi cel został zrealizowany w pełni, natomiast pierwszy cel posłużył jako pretekst do przejęcia władzy w Hiszpanii przez garstkę ludzi będących na szczycie hierarchii Inkwizycji, zaczynając od pierwszego Wielkiego Inkwizytora - Torquemady. Jeszcze za życia Królów Katolickich zdobył potężną władzę, a po ich śmierci Inkwizycja przejęła faktyczną władzę w Hiszpanii. Wielu następnych władców było tylko marionetkami w rękach Supremy.

Światopogląd Torquemady był ukształtowany przez idee dominujące w średniowieczu: nawracanie ludzi na siłę, palenie osób uznanych za heretyków na stosie, całkowity brak tolerancji wobec innowierców, poczucie wyższości chrześcijan nad innymi ludźmi. Torquemada rozwinął te idee w system terroru, za pomocą którego chciał doprowadzić do zjednoczenia świata w jednej wierze, nawet wbrew oporowi ludzi. W tym celu rozwinął istniejącą instytucję Inkwizycji w potężną organizację terroru, która już w pierwszych latach istnienia rozrosła się do 150 tysięcy inkwizytorów, zakonników i familiarów (bojówkarzy-donosicieli). Realizowali oni plan Torquemady, jednocześnie popełniając dla własnej korzyści wszelkie zbrodnie: morderstwa, grabieże, gwałty, rozboje, porwania. Przestępstwa te uchodziły im bez kary, gdyż każdy kto przeciwstawił się temu, był od razu traktowany jako wróg wiary. Donosicielstwo rozwinęło się na niebywałą skalę, donosy często były nieprawdziwe, spowodowane zawiścią. Jako przestępstwa były traktowane nawet błahe sprawy (np. na podstawie takich czynności jak mycie rąk przed posiłkiem, niejedzenie wieprzowiny, niepicie alkoholu ludzie byli skazywani za "fałszywy chrzest i skryte przestrzeganie nakazów islamu"). Aresztowani ludzie byli poddawani okrutnym torturom, torturowano nawet dzieci (dekret Torquemady: "dziewczynki wolno badać i torturować, jeśli mają 14 lat, chłopców - jeśli mają 12 lat"). Stosowano najokrutniejsze tortury, jakie znano w średniowieczu a także nowe, wymyślone przez oprawców Inkwizycji. Fragmenty z instrukcji Supremy:
"Stosy będą potrzebne. Ale karą istotną będzie strach. Porażę strachem wszystkich. Kiedy moi mnisi zapalą stosy, ludzie zaczną się bać. Kiedy ci sami ludzie zaczną znikać bez wieści, bez wyroków, bez oskarżenia, o, wtedy zacznie się lud trwożyć naprawdę. Aby lud nauczył się kochać swoich władców, trzeba nauczyć go nienawiści do Żydów, nienawiści do Maurów, nienawiści do wszystkich, którzy nie są tacy jak my i nie myślą jak my. My musimy być brutalni."
"Nękanie ciała jest dobrą metodą, o ileż jednak lepszą jest nękanie duszy winnego. Nie wolno pomijać odtąd tortury głodu, tortury pragnienia, tortury samotności, tortury ciemności, nadziei, lęku, tortury znikania ludzi, tortury ciszy."
"Po przesłuchaniu wrzuca się ludzi do ciasnych dębowych klatek, do których mają swobodny dostęp szczury. Ponieważ woda z rzeki przeciska się do najniżej położonych lochów, szczury chowają się w otwartych ranach."
"W Centrali wynaleziono druciane klatki z głodnymi szczurami, przywiązywane do genitaliów. Wystarczą chwile, aby twardy jak skała gotów był zeznać i poświadczyć wszystko..."


Jeżeli osoba po przesłuchaniu lub torturach uznana została winną herezji, to była palona na stosie. Ocenia się, że za życia samego Torquemady spalonych na stosie i zamęczonych w więzieniach zostało około 60 tysięcy osób. Jednak nie były to wszystkie ofiary Inkwizycji tego okresu. Na wskutek działań i nacisków Torquemady z Hiszpanii zostali wypędzeni żydzi i muzułmanie - około miliona osób. Pozbawiono ich całego dobytku i pod strażą wypędzono z kraju. Torquemada wydał edykt, że każda osoba która będzie pomagać wypędzonym zostanie oskarżona o herezję. W trakcie exodusu na wskutek głodu, pragnienia, chorób i morderstw popełnianych przez familiarów zginęło 100 do 150 tysięcy osób.

"trzeba wziąć pod uwagę tysiące, jakie pozostały na drogach exodusu i jeszcze owe tysiące szkieletów owiniętych łachmanami, pędzone grozą, biczem, wrzaskami straży, nadzieją, słaniające się z głodu, żebrzące o litość chrześcijańską, o łyżkę strawy, spleśniały kawałek chleba, włóczące się po śmietnikach, odganiane od murów miast, od osad, studzien zamykanych. Na czele niektórych pochodów szły matki niosące na rękach konające z głodu dzieci, wznoszono te dzieci na ramionach w niemym błaganiu."

Działania Torquemady odcisnęły swoje piętno na historii Europy. Wypędzeni żydzi którzy rozjechali się po Europie dawali świadectwo koszmarowi, jaki widzieli w Hiszpanii. Wywołało to niechęć do Hiszpanów, niechęć która przez parę wieków wpływała na stosunki polityczne innych państw z Hiszpanią. Także podbój i kolonizacja Ameryki południowej przez Hiszpanów była częściowo spowodowana terrorem Supremy, gdyż wiele osób wolało uciec na nowy kontynent niż żyć w ciągłym strachu przed Inkwizycją. Wyniszczenie rdzennej ludności Ameryki Łacińskiej oraz niewolnictwo też można zapisać na konto Inkwizycji, gdyż Inkwizycja popierała te działania a w tym czasie nic nie mogło odbyć się wbrew niej. Niszczenie książek, pomników i innych świadectw kultury Indian, muzułmanów hiszpańskich też było dokonane na polecenie Supremy.

Najgorszy w tym wszystkim jest fakt, że te zbrodnie zostały dokonane w imię miłosiernego Boga i religii, która każe miłować bliźniego swego...
Radek
Bractwo
 
Posty: 572
Artykuły: 8
Dołączenie: 22 Paź 2004, 12:37
Miejscowość: Koszalin


Powróć do Dawne Dzieje

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość