Początki broni palnej - cz.3 - Początki

ID artykułu: 5
Napisany przez: Radek
Napisany dnia: 05 Lip 2012, 16:17
Opis artykułu: Początkowy rozwój broni czarnoprochowej (XIV i początek XV wieku)
Link do artykułu:
https://kkr.nsc.pl/forum/kb.php?a=5

Rozdział 3 - Początkowy rozwój broni prochowej
(XIV i początek XVw)


Pierwsza znana działająca broń palna w Europie, została odnotowana w rękopisie Waltera de Milimete z 1326 roku, miała formę wydłużonego wazonu. Pociskiem do niej była strzała, na której był nawinięty kawałek płótna. Miało to na celu uszczelnienie lufy, tak żeby impet eksplozji wyrzucił strzałę. Odpalenie broni odbywało się poprzez przyłożenie rozżarzonego pręta do otworu lontowego.

Rozdział 3 - rys. 1 - Walter de Millimete 1326.JPG
Rozdział 3 - rys. 1 - Walter de Millimete 1326.JPG (31.34 KiB) Obejrzany 2565 razy

Rozdział 3 - rys. 2 - Walter de Millimete 1326 rekonstrukcja.JPG
Rozdział 3 - rys. 2 - Walter de Millimete 1326 rekonstrukcja.JPG (34.05 KiB) Obejrzany 2565 razy

Jednak widać takie rozwiązanie nie spełniało pokładanych w nim oczekiwań, ponieważ bardzo szybko zarzucono używanie strzały jako pocisku i zaczęto w tej roli używać kul kamiennych, a następnie żelaznych. Pozwoliło to na zmianę formy broni z wazonu z wąską szyjką na prostszą do wykonania lufę w postaci rury (w której często była wydzielona komora prochowa o mniejszej średnicy)

Niemal od samego początku w broni palnej pojawił się podział na broń ręczną i artyleryjską (mimo że w nazewnictwie przez długi czas były używane te same nazwy na oba te typy broni - słowem "puszka" lub "bombarda" opisywano zarówno broń ręczną, strzelającą kulkami 20mm, jak i największe egzemplarze artylerii, strzelające kulami >50cm). Oba te typy broni rozwijały się osobno i coraz bardziej było widać różnice w taktyce walki nimi i w obsłudze.


3a) artyleria
Rozdział 3a - rys. 1 - bombarda.jpg
Rozdział 3a - rys. 1 - bombarda.jpg (37.45 KiB) Obejrzany 2565 razy

Okres XIII i XIV wieku to w artylerii okres wielkich bombard, strzelających wielkimi kamiennymi kulami mającymi kruszyć mury zamków. Tendencja ta była spowodowana istniejącymi wcześniej metodami burzenia fortyfikacji, w postaci machin oblężniczych, wyrzucających wielkie kamienie, które burzyły mury obronne zamków i twierdz. W okresie tym sądzono że siła burząca zależy tylko od masy pocisku, stąd też dążono do tworzenia dział wyrzucających jak największe pociski. Lufy pierwotnie wykonywano tylko z kutego żelaza; powstawały one poprzez skuwanie sztab żelaznych ze sobą, a po skuciu jeszcze dodatkowo były wzmacniane obręczami. Lufy kute jednak były dość słabe i często zdarzało się rozerwanie broni podczas wystrzału. Gdy w XIV wieku pojawiły się lufy odlewane (głównie z brązu), dość szybko wyparły one lufy kute, gdyż były prostsze w wykonaniu i wytrzymalsze, więc pozwalały na stworzenie jeszcze większych dział. Szczytem tej gigantomanii były bombardy:

„Pumhart von Steyr” – stworzona na początku XV wieku w Austrii dla Habsburgów, strzelała 80cm kulą o wadze 690kg na odległość 600m. Skuwana z żelaznych sztab. Można ją obejrzeć w Heeresgeschichtliches Museum w Wiedniu.

Rozdział 3a - rys. 2 - Pumhart von Steyr.jpg
Rozdział 3a - rys. 2 - Pumhart von Steyr.jpg (30.86 KiB) Obejrzany 2564 razy

„Faule Grete” („Leniwa Małgorzata”) - odlana z brązu w 1409 roku, dla Zakonu Krzyżackiego. Miała długość 2,5 metra (lufa 1,5m), ważyła 4,6 tony i strzelała pociskami o średnicy 50cm i wadze 170kg. W 1413 roku została wypożyczona Fryderykowi I z Brandenburgii, który wykorzystał ją do zgniecenia oporu lokalnego rycerstwa w 3 tygodnie, co doprowadziło do powstania dynastii Hohenzollernów, rządzącej później w Prusach i Cesarstwie Niemieckim. Kosztowała tyle co 1160 wołów.

Rozdział 3a - rys. 3 - Faule Grete (obraz współczesny).jpg
Rozdział 3a - rys. 3 - Faule Grete (obraz współczesny).jpg (35.01 KiB) Obejrzany 2564 razy

„Faule Mette” („Leniwa Mette”), odlana w 1411 roku w Brunszwiku, miała długość 3 metrów (lufa 1,8m), ważyła 8,75 tony i strzelała pociskami o średnicy od 67 do 80cm (miała stożkową lufę) i wadze do 423kg. Odlana z brązu. Najdłużej używana bombarda, ostatni strzał oddano z niej 1-go listopada 1717 roku - wystrzeliła wtedy kulę kamienną o wadze 341kg na odległość 2442m. W 1787 roku została przetopiona aby odlać kilka mniejszych dział. W całej swojej historii wystrzeliła zaledwie 12 razy.

Rozdział 3a - rys. 4 - Faule Mette 1411.jpg
Rozdział 3a - rys. 4 - Faule Mette 1411.jpg (19.92 KiB) Obejrzany 2564 razy

"Dulle Griet" („Szalona Małgorzata”) - stworzona w pierwszej połowie XV wieku w Gandawie (dzisiejsze miasto Ghent w Belgii), miała długość 5 metrów, ważyła 16,4 tony i strzelała pociskami o średnicy 64cm i wadze 340kg. Skuwana z żelaznych sztab. Jest wystawiona na starówce miasta Ghent.

Rozdział 3a - rys. 5 - Dulle Griet.jpg
Rozdział 3a - rys. 5 - Dulle Griet.jpg (42.22 KiB) Obejrzany 2564 razy

Mons Meg – odlana w 1449 roku w Mons w Burgundii, miała długość 4 metry, ważyła 6,6 tony i strzelała pociskami o średnicy 51cm i wadze 175kg. Skuwana z żelaznych sztab. W 1457 roku została podarowana królowi Jakubowi II ze Szkocji. Pękła w 1670 roku podczas strzału na cześć nowego króla Jakuba II Stuarta, później została naprawiona i ostatecznie wystawiona w kaplicy św. Małgorzaty w Edynburgu. Ostatni strzał oddała podczas obchodów Nowego Roku 2009-2010.

Rozdział 3a - rys. 6 - MonsMeg 1449.JPG
Rozdział 3a - rys. 6 - MonsMeg 1449.JPG (22.44 KiB) Obejrzany 2564 razy

W Polsce największym odnotowanym w kronikach działem była świdnicka bombarda o nazwie "Świnia", która miała kaliber ok. 50cm, ważyła 8,5 tony a pociski do niej ważyły 158kg. Jednak takie gigantyczne lufy miały więcej wad niż zalet. Największą ich wadą był koszt odlania lufy porównywalny z kosztem wystawienia i utrzymania sporego oddziału zaciężnego, jak i koszt pojedynczego strzału (każdy strzał ze "Świni" kosztował tyle, co 25 krów). Z tego powodu na wielkie działa było stać tylko możnowładców i królów. Drugą poważną wadą był fakt, że wiele z tych dział pękało po kilku~kilkunastu strzałach, co stawiało pod znakiem zapytania sens ich produkcji. Kolejnym problemem był czas ładowania – przeważnie można z nich było oddać maksimum 2 strzały dziennie. Wreszcie ostatnią dużą wadą był problem transportu tychże luf – wymagały specjalnych wozów, które z uwagi na swoje rozmiary nie nadążały za wojskiem, oraz konieczność budowania dla nich specjalnych stanowisk ogniowych z drewna i usypanej ziemi tam, gdzie miały być użyte. Przy tej ilości wad dość szybko zaczęto szukać innych rozwiązań i gigantomania w rozmiarach luf szybko się skończyła – mniej więcej w połowie XV wieku.


3b) broń ręczna
Rozdział 3b - rys. 1 - piszczel (Bellifortis 1400).jpg
Rozdział 3b - rys. 1 - piszczel (Bellifortis 1400).jpg (27.8 KiB) Obejrzany 2564 razy

W przeciwieństwie do artylerii, ręczna broń palna musiała o swoje miejsce na polu walki długo konkurować z łukiem i kuszą. W pierwszych stadiach swojego rozwoju nie mogła się poszczycić szybkostrzelnością – pierwotnie można było oddać 1 strzał na 5 minut, podczas gdy z łuku można było wystrzelić około 10 strzał/minutę a z kuszy - 1 lub 2 bełty / minutę. Zasięg broni palnej też nie był imponujący - około 80metrów, dla porównania zasięg maksymalny łuku i kuszy wynosi ok. 150~200 metrów. Do tego żeby w miarę celnie strzelać z pierwszych typów broni potrzeba było dwóch osób - jedna do trzymania broni i celowania, a druga do odpalania a druga do odpalania prochu za pomocą lontu. Jedna osoba mogła sobie poradzić sama z tym zadaniem, jednak konieczność zapalenia prochu lontem i dym wydobywający się z otworu lontowego utrudniały celowanie. Jednak mimo tych wad broń palna zaczęła się rozpowszechniać z trzech przyczyn – po pierwsze, miała bardzo dużą siłę przebicia. Łuk mógł przebić tylko kolczugę (przy użyciu długiego grotu typu bodkin), kusza przebijała lżejsze pancerze, ale tylko broń palna potrafiła przebić ciężkie zbroje płytowe. Drugą przyczyną była porównywalna z kuszą łatwość użycia broni palnej – łucznik musiał być „zawodowcem” - musiał wiele lat trenować aby uzyskać odpowiednią celność i szybkostrzelność, natomiast kusza i broń palna wymagały tylko krótkiego przeszkolenia. Ostatnim plusem broni palnej była jej niska w porównaniu z kuszą cena - lufy broni ręcznej produkowano pierwotnie poprzez nawinięcie żelaznego pręta na formę i rozkucie go do kształtu walca. Technika ta pozwalała produkować duże ilości taniej broni ręcznej nawet w warsztatach kowalskich. Te trzy zalety spowodowały że można było niedużym kosztem wystawić małe oddziały strzelców uzbrojonych w broń palną, którzy mogli zagrozić nawet ciężkozbrojnym rycerzom.

W XIV wieku pojawiły się lufy odlewane z brązu, jednak z uwagi na niską cenę luf kutych były one produkowane dalej.

Rozdział 3b - rys. 4 - hakownica 1350s.JPG
Rozdział 3b - rys. 4 - hakownica 1350s.JPG (9.61 KiB) Obejrzany 2564 razy

Pierwszym typem ręcznej broni palnej były tzw. piszczele (lub „piszczały”). Najprostsze piszczele były po prostu małymi lufami wprawionymi w klocek drewniany i zamocowanymi za pomocą obręczy. Jednak z powodu małych rozmiarów lufy broń ta miała małą siłę i bardzo krótki zasięg, dlatego późniejsze konstrukcje mają długą lufę oprawioną na prostym drzewcu (stąd się wzięła inna nazwa piszczela - „kij”).

Rozdział 3b - rys. 2 - piszczel - 1390-1400.jpg
Rozdział 3b - rys. 2 - piszczel - 1390-1400.jpg (9.9 KiB) Obejrzany 2564 razy

Rozdział 3b - rys. 3 - piszczele pocz. XVw.jpg
Rozdział 3b - rys. 3 - piszczele pocz. XVw.jpg (23.43 KiB) Obejrzany 2564 razy

Taka konstrukcja była jednak bardzo niewygodna w użyciu - brak kolby (która pojawia się dopiero w XV wieku) uniemożliwiał oparcie broni o ramię, a utrzymanie strzelającego piszczela wycelowanego w przeciwnika pomimo odrzutu broni wymagało sporej siły. Dlatego aby zapobiec odrzutowi wymyślono hakownice - broń posiadającą hak, który służył do zapierania broni o mur lub o pawęż strzelecką (czyli stojącą tarczę osłaniającą strzelca).

Rozdział 3b - rys. 5 - hakownice ok. 1400.JPG
Rozdział 3b - rys. 5 - hakownice ok. 1400.JPG (12.57 KiB) Obejrzany 2564 razy

Rozdział 3b - rys. 6 - hakownice szwajcarskie, koniec XIVw.JPG
Rozdział 3b - rys. 6 - hakownice szwajcarskie, koniec XIVw.JPG (21.51 KiB) Obejrzany 2564 razy

Rozdział 3b - rys. 7 - użycie hakownicy zza pawęży.jpg
Rozdział 3b - rys. 7 - użycie hakownicy zza pawęży.jpg (26.55 KiB) Obejrzany 2564 razy

Rozwiązanie to niwelowało siłę odrzutu, jednak czyniło z hakownic broń raczej do obrony. Hakownice produkowane były w wielu rozmiarach, od małych hakownic polowych o kalibrze 20mm dla piechoty do wielkich hakownic służących do obrony zamków i obsługiwanych przez dwie osoby, o kalibrze nawet 50mm.


>>> Rozdział 4 - Szybki rozwój
This article was last edited by Radek on 11 Lip 2012, 20:56


Kto jest na forum

Zarejestrowani użytkownicy: Majestic-12 [Bot]